Dwa miesiące czekania i są! W końcu dotarły do mnie moje wyczekiwane foremki do ciastek Star Wars. Opłacało się czekać, bo są wspaniałe. Pierwsze pieczenie mam już za sobą - ciastka wyszły świetnie. Zostały dwa dni do premiery i ja, jak przystało na fana, już nie mogę się doczekać. Nie na darmo blog występuje pod szyldem May The Food Be With You.
Przepis na same ciastka jest już dość stary. Mam alergię na miód i w związku z tym nie mogę jeść za wiele pierników. Zastępuje je sobie w święta takimi pomarańczowymi ciastkami. Mają wszystko, co iście zimowe i świąteczne - cynamon, pomarańcze i imbir. Godnie zastępują mi piernik.
Ciasteczka pomarańczowe:
150g mąki pszennej
1 zółtko
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
70g masła
40g cukru brązowego
2 łyżki startej skórki pomarańczowej1 łyżeczka cynamonu
1/2łyżeczki imbiru
Kilka kropelek aromatu pomarańczowego
Mąkę przesiewamy, mieszamy z cukrem, cynamonem, skórką z pomarańczy. Dodajemy posiekane na małe kawałki zimne masło, aromat, śmietanę, żółtko i zagniatamy na jednolitą masę. Wkładamy na godzinę do lodówki. Potem oprószamy blat mąką, rozwałkowujemy ciasto, wycinamy ciastka dowolnymi foremkami i wkładamy ciastka do piekarnika. Pieczemy w 180 stopniach przez 15 minut. Smacznego!


