Ziemniaki Hasselback:
4 młode ziemniaki (ważne, żeby wszystkie były podobnej wielkości)
3 gałązki posiekanego świeżego rozmarynu
1 łyżeczka czosnku granulowanego
1 łyżeczka soli ziołowej
3-4 łyżki oleju (u mnie kokosowy, ale w zasadzie można zastosować każdy odporny na działanie wysokiej temperatury)
Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni C (góra-dół). Ziemniaki dokładnie szorujemy szczoteczką i osuszamy. Każdego ziemniaka z osobna nacinamy w cienkie plasterki o grubości max.2 mm (należy uważać, aby nie przeciąć ziemniaka do końca - dobrze sprawdza się do tego drewniana łyżka - układa się na niej ziemniak i kroi, a brzegi łyżki zatrzymają ostrze noża i nie przetnie się go do końca). Na patelni podgrzewamy lekko olej z przyprawami. Tak przygotowanym olejem ziołowym smarujemy wszystkie paseczki ziemniaka, najlepiej za pomocą pędzelka (zostawiamy odrobinę oleju - przyda nam się później). Ziemniaki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy tak w piekarniku ok. 20-25 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 150 stopni i włączamy termoobieg. Sparujemy ziemniaki pozostałym olejem i pieczemy aż będą zupełnie miękkie, ok. 20 minut. Moim zdaniem takie ziemniaczki najlepiej smakują z surówką, u mnie dziś akurat koperkowa z młodej białej kapusty i marchewki. Smacznego!






