Po szampańskiej zabawie i wczorajszym lenistwie pora zacząć kucharzenie w Nowym Roku. Na pierwszy ogień ruszają pierożki. Nie nasyciłam się w Święta, więc kleimy więcej. Moje ulubione to takie z kruchego ciasta z piekarnika. Dziś mnie trochę poniosło i mam do zaproponowania dwa farsze - z kaszą gryczaną, koperkiem i fetą i z soczewicą, siemieniem lnianym i pieczarkami. Sami wybierzcie, jaki Wam bardziej pasuje.
Ciasto (2 porcje - po ok. 40 sztuk każdego rodzaju):
400g mąki
4 żółtka
240g masła (nie może być zimne)
2 duże łyżki śmietany ukwaszonej 12%
Sól do smaku
Farsz I
1 puszka zielonej soczewicy
400g pieczarek
1 duża cebula
Sos sojowy
Majeranek, tymianek, kolendra, sól, pieprz
Siemię lniane do posypania od góry
Farsz II
200 g pieczarek
100gkaszy gryczanej
1/2 kostki sera typu feta
Pęczek koperku
2 ząbki czosnku
Na stolnicę co ciasta przesiewamy mąkę. Robimy w niej dołek i wrzucamy
tam żółtka, śmietanę masło i odrobinę soli. Zagniatamy ciasto na
jednolitą masę. Obijamy je w folię spożywczą i wykładamy do lodówki na
co najmniej godzinę.
Farsz nr I: Soczewicę wykładamy na sito i przelewamy wodą. Zostawiamy, aż obcieknie.
Pieczarki myjemy, obieramy i trzemy na tarce o średnich oczkach.
Cebulkę siekamy i podsmażamy na złoty kolor na rozgrzanej patelni. Do
zeszklonej cebulki dorzucamy pieczarki i dusimy pod przykryciem, aż
zmiękną i puszczą wodę. Odkrywamy patelnię, doprawiamy pieczarki sosem
sojowym, odrobiną soli i pieprzu i smażymy, aż woda odparuje. Następnie
dodajemy soczewicę i smażymy jeszcze chwilę. Na koniec doprawiamy
majerankiem, tymiankiem i odrobiną kolendry. Odstawiamy do wystudzenia.
Farsz II: Kaszę gryczaną gotujemy w lekko osolonej wodzie. Pieczarki trzemy na tarce na grube wióry, podsmażamy na patelni z czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Pęczek koperku siekamy. Kiedy kasza wystygnie, mieszamy ją z pieczarkami, koprem i kruszymy do tego fetę. Mieszamy dokładnie. Tego farszu, dzięki fecie, nie trzeba solić.
Wyjmujemy ciasto z lodówki (musi być bardzo dobrze schłodzone) i
rozwałkowujemy je na grubość ok. 2 mm. Wycinamy okręgi, wkładamy do nich
farsz i zaklejamy na brzegach (ja mam do tego specjalną foremkę - polecam zainwestować te kilka złotych, bo klejenie idzie zdecydowanie sprawniej).
Pierożki od góry smarujemy białkiem, obsypujemy siemieniem i pieczemy w
piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15 minut, aż zbrązowieją.
Smacznego!