Niedługo Walentynki. Z tej okazji na facebookowym wydarzeniu "Nauczę się gotować w 2016r.", o którym pisałam kilka postów temu, tematem tygodnia są właśnie przepisy na Walentynki. Długo myślałam nad tym, co Wam z tej okazji zaproponuję, bo szczerzę muszę powiedzieć, że Walentynki nie znaczą dla mnie za wiele. Podeszłam więc do tematu w inny sposób, mianowicie pomyślałam o tym, co chciałabym zjeść na romantycznej kolacji. Prawdę mówiąc chyba nigdy na takiej nie byłam, ale chyba nie ma osoby, która nigdy nie myślała o scenariuszu idealnej randki. Dań głównych przyszło mi do głowy kilka, ale kiedy zaczęłam myśleć o deserze pomysł był tylko jeden - tiramisu. To deser który składa się z warstwy biszkoptowej nasączonej espresso oraz likierem Amaretto, na którą nakłada się warstwę kremu z serka mascarpone. Jest delikatne, kremowe od mascarpone, intensywne od kawy i likieru Amaretto. Brzmi jak idealne zakończenie romantycznego wieczoru. Mam nadzieję, że ktoś wykorzysta mój przepis i sprawi przyjemność najbliższej osobie. Wydaje mi się, że to chyba w tym cały ten fenomen Walentynek, żeby zadać sobie dla kogoś trochę trudu ; )

Tiramisu:
2 żółtka
50g cukru pudru
250g mascarpone
100ml espresso
3łyżki Amaretto (lub w wersji oszczędnej można zastosować olejek migdałowy)
Czekoladowe serduszka do dekoracji
80g podłużnych biszkoptów
Kakao do posypania
Żółtka ucieramy na jednolitą masę z cukrem pudrem (można za pomocą miksera). Kiedy zrobią się białe, dodajemy Amaretto i mascarpone, mieszamy delikatnie. Podłużne biszkopty maczamy w ciepłym espresso i układamy w szklanym naczyniu. Nakładamy na nie masę z mascarpone. Tworzymy w ten sposób 4 warstwy. Na wierzch przesiewamy odrobinę kakao i układamy czekoladowe dekoracje. Gotowe tiramisu należy wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Smacznego!