Bataty faszerowane:
2 średniej wielkości bataty
240g czarnej fasoli z puszki (odsączona i przepłukana)
1 cebula czerwona
2 marchewki
Przyprawy: sól, pieprz, szczypta chili, szczypta kminu rzymskiego, szczypta czosnku granulowanego, szczypta suszonej cebulki
Oliwa
Do sosu: 5 gałązek kolendry - posiekanych, szczypta pieprzu cytrynowego, szczypta soli, sok z połowy limonki, wegański jogurt lub śmietana z nerkowców (można też zrobić go na zwykłym, gęstym jogurcie greckim) - całość wymieszać i odstawić na kwadrans
Bataty dokładnie myjemy, jeśli są mocno brudne, należy skórkę wyszorować. Nakłuwamy je gęsto widelcem, smarujemy je oliwą i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni. Pieczemy do czasu, aż bez problemu będzie można je nakłuć widelcem (ok. 50 minut).
W międzyczasie szatkujemy drobno cebulę i trzemy na tarce marchew. Smażymy je na rozgrzanej oliwie aż cebula się zeszkli, a marchewka zmięknie. Dodajemy przyprawy i smażymy kolejne 3 minuty. Dodajemy fasolę i podgrzewamy wszystko przez chwilę.
Wyjmujemy z piekarnika bataty, wydrążamy z nich wnętrze (trzeba uważać, żeby nie przebić się przez skórkę, należy zostawić dość grube ścianki). Miąższ wydrążony z batatów dodajemy do fasoli i mieszamy dokładnie. Całość powinna się jeszcze chwilę smażyć. Zdejmujemy farsz z ognia i, póki jest ciepły, umieszczamy go w batatach. Podajemy je z sosem limonkowym i opcjonalnie z awokado. W trakcie jedzenia należy się pozbyć skórki z batata ;-) Smacznego!
