Mam w ostatnim czasie dość dużą ochotę na ryż. Nie wiem z czego to wynika, ale mogłabym go jeść codziennie i nawet nie przeszkadzałoby mi, gdyby był w formie risotto. Pomysł na dodanie do risotta boczniaków podpatrzyłam kiedyś gdzieś w internecie (dobre kilka lat tamu) i tak się w mojej przyjął, że zagościł na dobre. Mało kto wie ale boczniki mają bardzo dobroczynny wpływ na nasz zdrowie, gdyż m. in. obniżają poziom cholesterolu, cukru, poprawiają odporność i niszczą komórki nowotworowe. Są idealnym dla wegetarian źródłem białka i witamin, a do tego wszystkiego są bardzo niskokaloryczne. O właściwościach brokuła już rozpisywać się nie będę, bo jak świat długi i szeroki każdy wie, że brokuł to samo dobro.
Risotto:
100g ryżu Arborio
1 mały brokuł
8 dużych boczniaków
1 mała czerwona cebula
4 łyżki startego parmezanu
200ml białego wytrawnego wina
400ml bulionu warzywnego
Masło
Sól, pieprz
Cebulkę
szatkujemy drobno, podsmażamy ją na klarowanym maśle (wszystko robimy na dużej
patelni). Kiedy się zarumieni, dodajemy ryż i kontynuujemy smażenie
jeszcze przez 3 minuty na małym ogniu. Dodajemy 100ml wina, mieszamy i
czekamy, aż ryż wchłonie cały płyn i alkohol się ulotni. Dodajemy
następnie pól szklanki wywaru,
mieszamy i czekamy znów, aż ryż wszystko wchłonie. Powtarzamy dolewanie
po połowie szklanki bulionu pamiętając o tym, żeby dodać kolejną porcję
dopiero jak poprzednia partia zostanie zupełnie wchłonięta (jako ostatnią partię płynu wlewamy resztę wina). Po pierwszym
dolaniu wywaru dodajemy do risotta pokrojone drobniej różyczki surowego brokuła i oczyszczone, pokrojone w paski boczniaki. Gotujemy risotto tak długo, aż ryż zmięknie i dodatki się odgotują. Na koniec dodajemy wyłączamy ogień pod patelnią, dodajemy posiekane na kawałki masło masło, starty ser, sól i pieprz do smaku. Przykrywamy risotto na 5minut, odstawiamy. Po tym czasie (masło powinno się stopić samo) dokładnie wszystko mieszamy i podajemy.
Najlepsze jest na ciepło. Smacznego!






