Muffinki dyniowe! Wstyd się przyznać, ale to pierwsza potrawa, jaką z dyni zrobiłam w tym sezonie. Muszę porządnie nadrobić. Bardzo lubię ten przepis, bo muffinki nie są za słodkie, mają obłędny żółciótki kolor wewnątrz i ciasto jest wilgotne. Zaraz biorę się za lukrowanie. Moim zdaniem te muffinki najlepiej udekorować cytrynowym lukrem i gorzką czekoladą.
Muffinki dyniowe:
1,5szklanki mąki
1/2 szklanka cukru (najlepiej brązowego)
1 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
70g masła
1/3 szklanki maślanki
1 jajo
1/2 szklanka pure z dyni (dynia pieczona w piekarniku do miękkości zmiksowana blenderem na puree)
Sól, cukier wanilinowy, cynamon, gałka muszkatołowa
1 jajo
1/2 szklanka pure z dyni (dynia pieczona w piekarniku do miękkości zmiksowana blenderem na puree)
Sól, cukier wanilinowy, cynamon, gałka muszkatołowa
Masło roztapiamy i odstawiamy do wystygnięcia. Suche składniki (mąkę, proszek, sodę, sól i przyprawy) przesiewamy do dużej miski. Dodajemy cukier i mieszamy dokładnie. W drugiej misce łączymy całe jajo, puree z dyni i kefir. Muszą być dokładnie wymieszane. Do
suchych składników dodajemy mokre, dolewamy stopione masło i mieszamy mikserem na niskich obrotach (grudki mogą zostać). Foremki muffinkowe wypełniamy ciastem maksymalnie i wierzchu posypujemy je porządna
szczyptą brązowego cukru. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180
stopni na około 30 minut. Po tym czasie zostawiamy muffiny na jeszcze 10 minut w piecyku.Dekorujemy na zimno. Smacznego!

Wspaniałe ci wyszły te maleństwa. Mniam :-)
OdpowiedzUsuńWspaniałe ci wyszły te maleństwa. Mniam :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję :D
UsuńPycha, jadłabym wszystko co ma cynamon i jakiekolwiek inne korzenne przyprawy :) nieprzyzwoicie o tej porze myśleć o słodkim :D
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń