Sezon buraczany w pełni, więc staram się nimi nacieszyć. Trochę przyjadło mi się robienie z nich burgerów buraczkowo-brukselkowych, na które przepis dodałam jakiś czas temu, ale jako że lubię to połączenie pomyślałam "będzie tarta!". Niestety, kiedy chciałam sprawdzić jak odkrywcza jestem i wpisałam tartę buraczkową w google okazało się, że ktoś to już wcześnie wymyślił. A szkoda :p
Taką tartę przygotowuje się w dość ekspresowym tempie. Idealne danie na poniedziałek!
Tarta z buraczkiem:
1 rolka ciasta francuskiego
100g sera feta
2 średnie buraczki
Kilka brukselek
Sok z cytryny
Biały serek do smarowania, np.: Bieluch albo naturalne Almette
Tymianek, sól
Buraczki gotujemy do miękkości. To samo z brukselką (tylko tę gotujemy w lekko osolonej wodzie). Kiedy buraki będą gotowe, obieramy je ze skórki (powinna sama łatwo schodzić). Kroimy je w cieniutkie talarki i skrapiamy sokiem z cytryny. Ugotowaną brukselkę siekamy na kawałeczki albo dzielimy na listki. Rolkę ciasta francuskiego umieszczamy na papierze do pieczenia. Zawijamy rogi (tak, żeby tworzyły ramkę) i smarujemy je wewnątrz białym serkiem. Układamy na serku talarki buraczka, posypujemy je posiekaną brukselką i pokruszoną fetą. Wszystko posypujemy dość obficie suszonym tymiankiem i odrobiną soli. Tak przygotowaną tartę wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok.15 minut w 180 stopniach. Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz