Sezon na śliwki w pełni, więc staram się jeść ich najwięcej. Najbardziej pasują mi do tradycyjnej drożdżówy, ale tego z kolei nie lubią moje biodra. Opracowałam zatem zdrową alternatywę dla ciasta drożdżowego ze śliwkami. Kasza jaglana to samo zdrowie, mało kalorii i dobrze zastąpiła mąkę : )
Przed wypieczeniem : )
Gotowe, jeszcze ciepłe.
I tuż przed zniknięciem : )
Ciasto jaglane:
10
łyżek kaszy jaglanej
2
szklanki mleka sojowego migdałowego
8 śliwek
1 jajko
2
jabłka
1
łyżeczka stevii lub dwie większe łyżki brązowego cukru
2
łyżeczki cynamonu
1
łyżeczka proszku do pieczenia
Płatki migdałowe do dekoracji
Kaszę
jaglaną opłukujemy w ciepłej wodzie przed gotowanie, żeby pozbyć się jej goryczki. Potem
opłukaną kaszę gotujemy w mleku na małym ogniu, aż do wchłonięcia całego mleka. Mieszamy co chwilę, żeby się nie przypaliło. Potem odstawiamy ją go wystygnięcia a w tym czasie obieramy jabłka ze skórki i miksujemy je dodając stevię
oraz cynamon. Do musu jabłkowego dodajemy ugotowaną i wystudzoną kaszę, jajko oraz proszek do pieczenia. Całość porządnie mieszamy. Na sam
koniec dodajemy kilka pokrojonych na mniejsze kawałki śliwek. Jeszcze raz mieszamy. Masę przekładamy do formy do pieczenia (u mnie tortownica o średnicy 24 cm) i dekorujemy od góry śliwami i płatkami migdałowymi. Pieczemy przez
około 55 minut w 180 stopniach. Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz