Każdy ma swoje sposoby na poprawienie nastroju. Dla mnie najlepszą receptą na uśmiech są słodkości. Tak się złożyło, że moja kolekcja foremek do babeczek powiększyła się o nowy kształt, więc nie zwlekałam z wypróbowaniem.
Pięęęknie rosną : )
I gotowe!
Muffinki:
100g roztopionego, przestudzonego masła
1 jajo
1,5 szklanki mąki
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
0,5 szklanki mleka 1,5%(może być sojowe)
3/4 szklanki cukru (brązowy lub biały - bez różnicy)
2,5 łyżki mielonej kawy Jacobs Kronung
Pół tabliczki deserowej czekolady
Szczypta soli
W małej miseczce umieszczamy dwie łyżki mielonej kawy i zalewamy ją 50 ml gorącej wody. Czekamy, aż ostygnie. Masło, mleko, jajko i wystudzoną kawę trzeba dokładnie połączyć za pomocą łyżki w misce. Do drugiego naczynia przesiewamy mąkę i dodajemy pozostałe suche składniki (cukier, szczyptę soli, posiekaną czekoladę, sodę). Mieszamy. Mokre składniki dodajemy do suchych i całość mieszamy, aż składniki się połączą. Napełniamy ciastem silikonowe foremki lub papilotki, obsypujemy je z góry resztą siekanej czekolady i odrobiną zmielonej kawy i wstawiamy muffiny do nagrzanego na 170 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 20 - 25 minut. Gdy lekko przestygną, wyjmujemy z foremek i można jeść, smacznego : )



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz