Po długim czasie wracam z zapiekanką. W Święta dużo czasu poświęciłam na gotowanie, ale nie udało mi się znaleźć czasu na wpis. Obiecuję postarać się w najbliższych dniach wszystko nadrobić. Po tych świątecznych i sylwestrowych wyżerkach należy się odpoczynek od ciężkiego jedzenia, więc polecam tę zapiekankę. Nie, żeby ziemniaki należały do specjalnie lekkich i dietetycznych dań, ale miła taka odmiana, kiedy na talerzu nie ląduje nic smażonego w głębokim oleju, albo mocno potraktowanego majonezem. Przepis trudny nie jest, każdy ogarnie, a danie wygląda efektownie i jest mega smaczne.
Zapiekanka:
500g ziemniaków
200g liści szpinaku (świeże lub mrożone)
1 ząbek czosnku/1mala cebula - obie wersje są ok
5 łyżek sosu sojowego
1 duże jajko
Kulka mozzarelli (lub zwykłego sera żółtego)
200ml jogurtu naturalnego
Pomidorki koktajlowe
Sól, pieprz
Ziemniaki obieramy, kroimy w talarki i gotujemy w osolonej wodzie. Odlewamy i czekamy, aż ostygną. W tym czasie na rozgrzanej oliwie podsmażamy czosnek lub cebulkę, dodajemy do tego szpinak, odrobinę soli i pieprzu. Doprawiamy dość mocno sosem sojowym. Podgrzewamy jeszcze chwilę i zestawimy z ognia. Jogurt należy rozbełtać z jajkiem i dodać do przestudzonego szpinaku. Wymieszać. Ziemniaki układamy warstwowo w naczyniu żaroodpornym (warstwa ziemniaków-warstwa masy szpinakowej-ziemniaki-szpinak itd). Na górę sypiemy potartą mozzarelle i układamy poprzecinane na połówki pomidorki koktajlowe. Zapiekankę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 minut. Zapiekanka najlepiej smakuje na ciepło! Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz