Lekkiej strawy ciąg dalszy. W ostatnich dniach do wszystkiego dodaję pomidory. O dziwo, nawet udaje mi się kupić takie, które nie ustępują wiele smakowi tych sierpniowych. Zupa w ramach obiadu/kolacji to zawsze dobra opcja, a skoro karnawał blisko, to nie zaszkodzi jej doprawić niewielką ilością procentów.
Krem pomidorowy:
8 pomidorów
1 litr bulionu warzywnego
1 opakowanie śmietankowego serka (Almette lub inny krem do kanapek)
1 czerwona cebula
1 biała cebula
100 ml cydru (ja użyłam Dobroński z cynamonem)
Pęczek bazylii
2 łyżki jogurtu greckiego
Oliwa do smażenia
Sól, pieprz, cukier
Obie cebule obieramy i siekamy, następnie trzeba je zeszklić na oliwie. Doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną cukru. Dorzucamy do zeszklonej cebuli sparzone, obrane i pokrojone w kostkę pomidory i dusimy chwilę pod przykryciem. Przerzucamy zawartość patelni do naczynia żaroodpornego, wrzucamy posiekany pęczek bazylii, mieszamy i wstawiamy do piekarnika na 20 minut (temp.190 stopni). Podgrzewamy bulion, wrzucamy do niego podpieczone pomidory i doprowadzamy do wrzenia. Zestawiamy zupkę z ognia, dodajemy biały serek i miksujemy wszystko za pomocą blendera. Zupę należy ponownie postawić na ogniu i, nie dopuszczając do zagotowania, dolać cydr. Podgrzewamy przez 2-3 minuty i gotowe. Zupkę najlepiej jest podać z łyżeczką jogurtu greckiego, gdyż sama w sobie jest słodka, a jogurt dobrze to przełamuje. Smacznego : )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz